Bourjous Delice de poudre bronzer

Cześć<3 



Dzisiaj zapraszam na recenzję znanego już bronzera który przyznam się bardzo mnie zaciekawił :) 
Chcecie dowiedzieć się więcej to zapraszam do przeczytania ;) 





Tak na prawdę zakup ten nie był przemyślany. Zakupilam go przez internet takze pomyslcie sobie że kupowałam go w ciemno. Kupowanie w ciemno nie jest dobrym rozwiązaniem szczególnie jeżeli nie zna się dokładnego koloru i struktury zamawianego produktu....

 Spodziewałam się matowego bronzera jednak okazało się inaczej. Bronzer posiada drobinki brokatu te drobinki nie są nachalnie ponieważ praktycznie po aplikacji są nie  widoczne. Ale na pierwszy rzut oka mnie to zraziło do samego produktu.






Na zdjęciu widać że w bronzerze znajdują się drobinki 


Może na początku zacznę od tego, że bronzer kupiłam chyba z myślą o ładnym opakowaniu  i wyglądzie. Praktycznie nie chcąc nic w zamian... Ale to tylko była myśl... 

Puder brązujący, który wyglądem i zapachem przypomina czekoladę. Zamknięty jest w solidnym kartonowym opakowaniu. Znakomicie pachnie, daje bardzo subtelny i naturalny efekt. Dostępny w dwóch odcieniach: jaśniejszym (nr 51: Peaux claires/médianes) i ciemniejszym (nr 52: Peaux mates/hâlées). 

Ja akurat posiadam w numerze 52.

Okej.  Przechodząc do rzeczy. Zacznę może od opakowania które swoim wyglądem przypomina elegancki produkt w "kartonowym,, Opakowaniu. Samo opakowanie jest bardzo ładne no i oczywiście z tłem czarnej czekolady...:) Ale co znajdziemy w środku ? Otóż to. Dziecko zapewne pomyślało by że to po prostu 4 kostki czekolady. Ale nie  to jest bronzer... Producent chyba miał bardzo wyrafinowaną wyobraźnię przy tworzeniu tego kosmetyku przecież KAŻDA z nas kocha czekoladę a jeszcze w formie kosmetyku ? ! BINGO... Udało się sprzedane. Ale ale przejdźmy dalej :)

Bronzer faktycznie ma bardzo ładny delikatny i subtelny zapach. Czy porównałabym ten zapach do czekolady ? NIE WIEM... Ale na prawdę zapach jest idealny... 

Co do samego efektu bronzera to mam do powiedzenia tyle... Zraziły mnie drobinki, ale nie dałam im się i postanowiłam ten bronzer przetestować. Po raz pierwszy podeszłam do niego z taką niepewnością natomiast za 2 i 3 razem zakochałam się w tym produkcie... Drobinki które znajdują się w tym bronzerze są na skórze  w ogóle nie widoczne... Dodatkowo bronzer poprzez swój kolor idealnie delikatnie i subtelnie i w naturalny sposób zaznacza kości policzkowe. Dzięki czemu uzyskujemy Delikatny ale widoczny kontur twarzy. 

Jedynej rzeczy której mogę się doczepić to ceny... Cena jest strasznie wysoka za ten produkt ponieważ jest to aż okolo 55-70 zł za 16,5 g. Cena jest wysoka ale  niestety musze przyznać że ten produkt jest absolutnie wart swojej ceny. 

Jeżeli wy również posiadacie ten bronzer dajcie znać w komentarzu jak u was  się spisuje ! :*


XOXO Kaśka <3 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz