Mary-lou manizer - Czy wart jest swojej wysokiej ceny ?

Hej :) 

Witam was bardzo serdecznie w kolejnym wpisie. Tym razem już kolejnym czerwcowym ! :) 

Maj bardzo szybko mi minął. Nie wiem czy wam też ? 

Dzisiaj jak po tytule pewnie zauważyłyście. Będzie o produkcie już kultowym i bardzo rozsławionym. 
w całej blogosferze jak i na youtube.



Przejdę może do opakowania. Opakowanie jest bardzo ładne z takim jakby kryminalnym zdjęciem pewnej pani. Jest bardzo ładny napis nazwy produktu. z przodu opakowania jest również jego gramatura. ; )

Produkt akurat bardzo przypadł mi do gustu ze względu na efekt jaki można nim osiągnąć. Na policzkach można osiągnąć bardzo ładny naturalny efekt ale można tym produktem przesadzić.

Na policzkach daje ładny taki jakby mokry efekt i pięknie rozświetla szczyty kości policzkowych jak i np nos czy jak to się nazywa  łuk kupidyna nad ustami dając efekt powiększonych ust. 

Moim zdaniem jako osoby która ma kilka rozświetlaczy  jeżeli nigdy nie miałaś/eś styczności z takim produktem nie kupuj go bo źle zaaplikowany  nie wygląda za dobrze lepiej kupić coś co będzie delikatniejsze a na czym się nauczymy korzystać z takich produktów a uwierzcie  można bardzo łatwo zrobić sobie nim krzywdę. Oczywiście co do tego zdania są podzielone. 

Mary wygrywa na prawdę wszystko ze względu np na pigmentacje gdzie przy delikatnym dotknięciu produkt jest bardzo mocny chodzi mi o kolor.  

Produkt jest w kolorze "szampańskim" Bardzo ładnie rozświetla kości policzkowe dając wrażenie mokrej tafli wody na policzku :)  Daje bardzo ładną poświatę  jest  to taki zdrowy złotawy kolor. Jeżeli  masz ciemniejszą skórę lub łatwo się opalasz albo masz więcej zółtego pigmentu w skórze to będzie dla ciebie idealny ! ;) 


Produkt jest raczej z półki drogich kosmetyków. Cena która za niego płacimy to około 65 zł Dostępność również jest mała bo w stacjonarnych sklepach praktycznie wcale nie jest on dostępny ale można go bardzo łatwo kupić w każdej internetowej drogerii . 

Produkt również posiada lusterko przy którym da się malować. 


Spokojnie możemy go użyć jako cienia rozświetlającego w kącikach oka ;) Daje bardzo ładny efekt nawet nałożony sam na powiekach. 

I teraz musimy odpowiedzieć sobie na pytanie. Czy MARY-LOU MANIZER jest wart swojej wysokiej ceny ? :) Moim zdaniem jak najbardziej tak  jest to jeden z najlepszych rozświetlaczy które miałam i daje najbardziej zachwycający efekt EVER <3 Kocham ten produkt na policzkach i zapewne jak zauważyłyście na powiekach również :) 

Mam nadzieję że recenzja przypadła wam do gustu ;) Zachęcam do komentowania i do obserwowania bloga by być na bieżąco z nowymi postami. 

XOXO KAŚKA :*

3 komentarze:

  1. Dzięki za komentarz na moim blogu odnosnie tych trzynastek, najlepsze ze duzo mlodych skomentowalo ten post nie czytajac ze to wlasnie o nich:) zapraszam czesciej:)

    www.karinnnka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. super , zacheciłaś mnie do kupna ; )
    zapraszam do obserwowania mojego bloga :*
    ibeforeveryoun.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj zgadza się baaaardzo dużo można przeczytac o tym produkcie:) Lecz w moim przypadku zupełnie zbędny,ponieważ ani pudrów ani rozświetlaczy staram się nie używać :) Zapraszam an nowy post! :*

    OdpowiedzUsuń