Edit- Podkład pierre rene po 4 miesiącach ♥

Dzisiaj zapraszam na edit dotyczący tego posta : KLIK

W marcu miałam tą przyjemność zakupić podkład pierre rene skin balance, chciałam go wypróbować ze względu na liczne pozytywne komentarze dotyczące tego produktu. Sama jak wiecie byłam do tego podkładu nastawiona niezbyt fajnie.. :) 

Ale jednak po kilku miesiacach powróciłam do niego i teraz się do tego ustosunkuję. 




Opis producenta :

Wodoodporny podkład kryjący.
Maskuje wszelkie niedoskonałości cery.
Perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry przywracając jej blask i elastyczność.
Unikalna formuła kosmetyku dobrze się wchłania i utrzymuje do 12H.
Po aplikacji skóra staje się promienna i wygląda na młodszą.
Luksusowa formuła zawiera kompleks napinający skórę, ekstrakty roślinne i witaminę E.
Pojemność: 30ml
Termin przydatności po otwarciu: 12 miesięcy


Wygląd produktu 




Jak same widzicie zwyczajna buteleczka z pompką co idzie na plus. Kolor najjaśniejszy z gamy kolorystycznej czyli 20. 4 miesiące temu był dla mnie za ciemny albo ja miałam jakieś omamy. Podkład jest z gamy żółtych podkładów ;). Kolejną rzeczą jest to  że jest zbitym podkładem, nie rozlewa się po nałożeniu na rękę.   jest go 30 ml czyli standardowa pojemność każdego podkładu... 

Przez ostatni czas szukałam dobrego podkładu właśnie na lato, wiadomo że żaden podkład nie jest dobry bo w lato lepiej skórę zostawić bez makijażu niż ją przeciążać. Od kwietnia również zmieniła się bardzo moja pielęgnacja twarzy, na bardziej nawilżającą i bardziej zadbaną  dzięki czemu podkłady lepiej wyglądają... Wcześniej nie przykładałam tak dużej wagi do pielęgnacji natomiast to się zmieniło. Robiąc ten test pierwszy raz, podkład na mojej buzi wyglądał jak ciasto, wałkował się, uwydatniał suche skórki , Po 2 byłam bladziochem przez co podkład był ciemnieszy,  i za pierwszym razem zjechałam ten podkład dokładnie z góry do dołu.. :P

Mogę powiedzieć teraz tylko tyle że podkład jest dobrym podkładem jak za cenę około 25 zł  ma bardzo ładną gamę kolorystyczną i można wybrać odcień idealny dla siebie. Ja ze względu na to ze przez lato sie opaliłam podkład jest dla mnie dobrze dobrany, nie odznacza się od mojego naturalnego koloru więc jestem bardziej z niego zadowolona, Wygląda ładnie ładnie się utrzymuje.  używam go prawie codziennie gdy gdzieś wychodzę  trzyma się ponad 8 godzin, z drobnymi poprawkami świecenia. :D ale cóż LATO JEST ! ;p 

Natomiast dalej nie rozumiem fenomenu porównania go do podkładu revlona, Niby są one takie same, niby podkład pierre rene jest okej, ale jednak krycie ma słabe.


Mam nadzieje że ten edit przypadł wam do gustu. życzę wam udanych wakacji piszcie co sądzicie o tym podkładzie... 


XOXO Kaśka :* 

14 komentarzy:

  1. Nie używałam go nigdy jestem stała co do podkładu i nie lubię eksperymentować :)

    Kolejny dzień wyzwania, lubię/nie lubię... Zapraszam serdecznie na http://the-sound-of-your-heart-beating.blogspot.com/2014/08/5-dniowe-wyzwanie-dzien-trzeci.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie stała nie jestem bo szukam idealnego podkładu dla siebie, Niestety ze względu na swoją pracę i zainteresowania podkładów mam wiele... ;/

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Niestety minusem jest to że nie wszędzie są szafy pierre rene i miyo, A produkty na prawde mają dobre.

      Usuń
  3. Cześć :) 4 miesiące temu może nie miałaś opalonej twarzy i dlatego wydawał się Tobie za ciemny. Ja też mam ten sam kolor, tłustą cerę i u mnie zachowuje się tak, że najpierw jest jasny przez parę godzin, a potem ciemmieje o jakieś jeden, dwa tony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne... Ja mam cerę mieszaną z tendencją do tłustej.. I u mnie podkład nie ciemnieje... ;(

      Usuń
  4. Ja jestem wierna bourjois czasem kusze sie na inny a i tak wracam do mojego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze żadnego podkładu z Bourjois ale pewnie się skuszę :( Są bardzo zachwalane.

      Usuń
  5. Nie znam tego podkłady i raczej bym się zastanowiła nad jego kupnem. Nie lubię i staram się unikać opakować z pompką. Lubi się czasem zapchać i jak już się puder kończy ciężko resztki wygrzebać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie miałam problemu z pompką. Także w tej kwestii ciężko mi jest się wypowiedzieć. :) Ja bardzo lubię podkłady z pompką, ale no są gusty i guściki. :) Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Nie znam tego podkładu, ja na razie polubiłam Revlona Color Stay:) I Maybelline;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z z revlonem niezbyt polubiłam :(

      Usuń
  7. Mam Pierre... i jest ok tak na co dzień. Bo jest lekki
    Revlon zaczęłam testować i też jestem zadowolona. Sprawdza się gdy potrzebne lepsze krycie...

    OdpowiedzUsuń