Ulubieńcy Listopada 2017

Witajcie. 
Nie wiem czy to tylko mi tak leci ten czas? 
Mamy 10 grudnia więc postanowiłam przyjść do Was z ulubieńcami ostatniego miesiąca.

Zapraszam do dalszego posta.


Ogólnie powiedzcie mi czy tylko ja czuję już święta? 
Ja już ustroiłam choinkę, odpędzam od niej mojego sierściucha. 
Słyszałam, że skutecznym sposobem na koty są plasterki cytryny. 
W sumie z jednej strony jakoś działa ale mała dalej wchodzi na choinkę, o losie. 

Pierniczki i jakie drobne ciasteczka też już są. 
Koc, światełka i ciepłe herbatki z miodem pomarańczą i goździkami goszczą u mnie nawet teraz.
Za oknem już robi się szaro aż trudno pomyśleć, że gdy to piszę jest godzina 16:00.

Zapraszam was na moich ulubieńców listopada. 


Moim ostatnim ulubieńcem nad ulubieńcami jest podkład firmy Pierre Rene Skin Balance.
Kiedyś miałam tą starą i uwielbiałam ją ponad wszystko. 
Podkład ten jest moim lżejszym zamiennikiem Colorstay z revlonu. Jest lekki w swojej konsystencji i ma dobre krycie. A raczej dla mnie idealne na dzień. Po prostu mój zimowy MAST HAVE.


Kolejnym produktem, który podbił moje serce w ostatnim miesiącu a nawet miesiącach jest puder transparentny firmy LUMENE.
Jest to dla mnie dobry puder właśnie na dzień. 
Uwielbiam go używać pod oczy. 


Ulubionymi produktami do konturowania mojej buzi. 
Okazały się same perełki, po prostu ideały na dzień.

Bronzer, który podbił moje serce pochodzi z firmy Hean jest to genialny matowy bronzer w mieszanym odcieniu. Nie jest ani za ciepły ani za chłodny. Jest po prostu dla mnie idealny. Jego kolor to 505 Jamaica Sun. Genialny produkt, którym nikt nie zrobi sobie krzywdy. 

Róż to mój ulubiony teraz Sleek W odcieniu Flushed Boski genialny róż którym świetnie zaznaczymy sobie nasze policzki. 
Uwielbiam róże właśnie na zimę! 

Rozświetlacz to mój hit ostatniego miesiąca.
Mam go od niedawna, ale podbił moje serce najbardziej jak umiał. 

Jest to świetnie napigmentowany rozświetlacz w genialnej cenie. 
Jakościowo boski cena świetna a glow daje taki, że aż HO HO!


Jakoś ostatnio mam też mało czasu na robienie makijażu oczu w ciągu dnia. Po prostu praca mi nie pozwala czasowo by na dzień się wymalować, ale przecież bez wytuszowanych rzęs nigdzie nie pójdę. Moją ulubioną mascarą do której wracam i uwielbiam jest SCANDALEYES LYCRA FLEX firmy Rimmel. Boska dla mnie mascara na każdy dzień. 


Ostatnio za to stawiam nacisk na moje usta. 
I pomimo balsamów, które je pielęgnują uwielbiam też na nich kolor. Na chwilę obecną tylko dwa produkty przypadły mi do gustu, po które sięgałam najczęściej. Bell Chillout w numerku 1 
Oraz Sleek Matte Me w odcieniu Bittersweet. 
Boskie odcienie, naturalne, a jak się zjadają to nawet tego nie widać. Genialne pomadki, które zastygają na ustach i się trzymają. 
UWIELBIAM! 


W tym miesiącu i w tych ulubieńcach to chyba na tyle. 
Zabrakło 2 kategorii ale to tylko dlatego, że w nich nic a nic sie nie zmieniło ani nie doszło ani nic nie podbiło mojego serca. 
Ale te produkty, które wam pokazałam gorąco wam polecam, przynajmniej przetestować, może i wam się sprawdzą tak dobrze. 

Piszcie mi o swoich ulubieńcach. Jestem ciekawa jakie produkty zasłużyły na miano waszych ulubieńców listopada.
Ja wam życzę miłego wieczorku a tymczasem uciekam pić moją pyszną zimową herbatkę i czytać jakąś książkę. 

Ogólnie jeżeli chodzi o książki chcielibyście na blogu serie Mol Książkowy? Z chęcią podzieliłabym się z wami ulubionymi książkami, które czytam i przeczytałam i co o nich myślę. 



9 komentarzy:

  1. Miałam ten rozświetlacz z Wibo, był super :) Niestety spadł mi i nie przeżył :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałaś go ratować? Ja raz już uratowałam swój rozświetlacz z lovely ;p.

      Usuń
  2. Też mam ten rozświetlacz. Jest cudowny i nadaje się też na powieki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ten sposób go jeszcze nie miałam okazji używać :)

      Usuń
  3. Muszę wypróbować ten podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam pomadkę z Bell nr 1 i jest świetna! Uwielbiam ją ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawił mnie ten puder Lumene :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja revlon stosuję już kilka lat:) ciekawe jak ten by się u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń