Mint Chocolate Recenzja I ♥ Makeup

Witajcie. 
W pierwszym poście w 2018 roku. 

Dzisiaj przyszedł czas na recenzję.
Zapraszam

Na wstępie chciałabym wam złożyć życzenia.
Szczęśliwego nowego roku. 

Dużo miłości, szczęścia wszystkiego co sobie zapragniecie.
Spełnienia wszystkich marzeń oraz planów osobistych. 
Realizacji wszystkich celów i postanowień na ten nowy rok. 

A tymczasem zapraszam was na pierwszą w tym roku recenzję. 
Dzisiaj na pierwszy rzut idzie paleta Mint Chocolate.

Na początku zacznę od tego gdzie tą paletę możecie zakupić 
a raczej gdzie ja ją zakupiłam 
cocolita.pl

Cena 39.90


Na czekoladki z I ♥ Makeup czailam się od dłuższego czasu 
i w końcu stwierdziłam dobra czas je zakupić przetestować. 
I w sumie zakochałam się w ich wyglądzie. 
Minusem jest dość spory gabaryt czekolady 3D 
Bo szczerze komoda z cieniami jest tak wypchana, że ledwo już gdzie to trzymam. 

Paletka wygląda ślicznie. 
Imitacja tej czekolady sprawia, że chce się ją zjeść i delektować się jej smakiem. 

Spodziewałam sie wiekszej "Tandety"
Ale jest okej jak najbardziej okej. ;3 
Paletka posiada lusterko i pacynkę aplikator do nakładania cieni. 


Jak same widzicie środek tej palety i jej kolorystykę......  mnie powaliła jest świetna. 
Tak jak piałam w środku znajdzie się wielkie lusterko przy którym wykonamy makijaż.
Znajdziemy pacynkę do wykonania makijażu. 
Jeżeli zapomnimy kiedyś pędzli. 
Znajdziemy też 16 cieni.

7 Cieni Matowych 
9 Cieni metalicznych/perłowych


Szczerze jak otwarłam na początku tą paletkę byłam zachwycona. 
Bo w oczy rzucił mi się cień który jest tak boski, że po prostu pierwsze jego chciałam spróbować 
Mowa tutaj o cieniu LUST boski brązik mieniąc się na zielono, rudo no coś pięknego. 

Paletka podoba mi się bardzo jeżeli chodzi o jej wygląd.
Ale nie sprawdza mi się w mojej komodzie, bo mam w niej mało miejsca a jednak ona troszkę tego miejsca zajmuje, wiec czas zabrać się za porządki i troszkę ułożyć moje kosmetyki.

Ale przejdźmy do Cieni bo to one są najważniejsze. 
Zaczynając od góry polecimy rzędami. 


SUGARCOATED
ENGAGED
TEA
LUST
POISION IVY

Z całego tego rzędu moje serce podbił odcień LUST 
Jest najpiękniejszy pod słońcem. 


SECRET
WORLDS APART
DISTORTED
RIVALS
INTERUPTED
COMPROMISE


AWAKEN
DISTURBANCE
COMMOTION
HIGH STANDARDS
CONFESSION

jak same widzicie pigmentacja jest powalająca.
Chociaż na oczach tego powalającego wyglądu nie ma. 


Makijaż wykonałam tą paletką. 
I co prawda szału nie ma i dupy nie urywa. 
Ale ja też robiłam to na szybciocha. 
testując nowości. 
Po 2 zdjęcie wykonałam przy pomocy mojego telefonu. 

Paletka sama w sobie jest genialna i mam nadzieję, że po dłuższej pracy z nią będę bardziej zaskoczona jej pigmentacją, która na swatchach jest tak bardzo powalająca. 

Cienie dodatkowo też nie są jakieś drogie. 
Więc nie mogę od niej wymagać jakości jak z paletek z wysokiej półki. 
Cena do jakości jest jak najbardziej okej a nawet jest lepiej. 

Jednak bardzo cieszę się, że ją kupiłam i polecam wam również zakupić do testów.
Wydaje mi się, że będzie to też świetny pomysł na prezent dla osoby uwielbiającej czekoladę i makijaż więc jeżeli znacie taką osobę to polecam!



KLIKNIJ


4 komentarze:

  1. Nie wiem dlaczego Mint ale niektóre odcienie krzyczą do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze nawet się nad tym nie zastanawiałam. :P Polecam zakupić.

      Usuń
  2. Ciekawa paleta ale kolory niektóre są jak dla mnie za mocne ;)

    OdpowiedzUsuń